wtorek, 14 lutego 2012

Prośba mojego kumpla dla jego bratanka


Mateusz ma autyzm. Często porównywany jest ten "stan" do zamknięcia osoby w szklanej bańce, niby widzi i słyszy się wszystko wokół siebie, ale jest bariera i nie może nic do nas dotrzeć. 
Mateusz ma prawie 9 lat, od 3 roku życia uczestniczy w różnego typu rehabilitacji: pedagogicznej, psychologicznej, integracji sensorycznej, logopedycznej itd. Wówczas nie reagował nawet na swoje imię. Trzy lata temu po raz pierwszy wyjechaliśmy na trzytygodniowy turnus rehabilitacyjny, jego efekt był zaskakujący chyba dla wszystkich, otóż po powrocie z niego Mateusz zaczął mówić - zrozumiałymi dla wszystkich słowami. Teraz Mateusz chodzi do pierwszej klasy, ładnie czyta, potrafi pisać i liczyć, ale ciągle ma problemy ze rozumieniem.
Obecnie rehabilitacja Mateusza skupia się na tym, żeby właściwie odbierał określone sytuacje i prawidłowo reagował, czyli normalnie funkcjonował w swoim środowisku.
Nawet nie da się porównać Mateusza dziś z Mateuszkiem sprzed pięciu lat. Wtedy walczyłam o pierwsze słowo "mama", a teraz o to, żeby nie odróżniał się od rówieśników. 
Autyzmu nie da się wyleczyć, zatem rehabilitacja Mateusza była, jest i będzie niezbędna. 

Przeczytałam kiedyś ogromne ilości publikacji o autyzmie, trafiłam na jednym z portali na wypowiedź dorosłego już mężczyzny, który miał autyzm. Pisał on o tym, jak widzi świat, utkwiło mi w pamięci jedno zdanie w stylu: to tak jakby założyli Ci za mały o dwa rozmiary, drapiący kombinezon, włożyli na ręce rękawice narciarskie i kazali nawlec igłę.

Kochani, proszę o przekazanie 1% podatku dla Mateuszka
Jak to zrobić?

W zeznaniu rocznym PIT należy wpisać KRS: 0000037904

oraz cel szczegółowy: 7462 Paradowski Mateusz

Dziękuję, Mariola


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza